Nowe zasady opodatkowania zysków z udziałów w spółkach, których majątek to głównie nieruchomości, budzą obawy o ryzyko w rozliczeniach z fiskusem. Komentarz Bartłomieja Białego, Partnera w Kancelarii Ożóg Tomczykowski oraz Marka Kończaka, Associate dla Pulsu Biznesu.

„Nietypowa, trudna rola”

Jednak najdonioślejszy jak podkreśla Bartłomiej Biały z Kancelarii Ożóg Tomczykowski, wydźwięk praktyczny ma nałożenie na te spółki funkcji płatnika podatku dochodowego od sprzedaż udziałów (akcji) czy innych podobnych praw przez jej wspólnika. Dotyczy to zbycia udziałów przez podmiot zagraniczny, niebędący polskim rezydentem podatkowym, które dają co najmniej 5 proc. praw głosu w spółce, co najmniej 5 proc. prawa do udziału w zysku (przy spółkach osobowych) albo co najmniej 5 proc. ogólnej liczby tytułów uczestnictwa lub praw o podobnym charakterze.

Tego dotychczas w polskim systemie podatkowym nie było. Próżno szukać regulacji, według których płatnikiem jest podmiot, który nie wypłaca podatnikowi dochodu opodatkowanego, nie jest stroną transakcji, z której dochód ten powstaje, i może nie mieć praktycznych instrumentów, aby właściwie tę funkcję wykonać, czyli prawidłowo wyliczyć podatek zauważa Bartłomiej Biały.

Marek Kończak, radca prawny z Kancelarii Ożóg Tomczykowski, zwraca uwagę, że formułując przesłanki uzyskania statusu płatnika przez spółkę nieruchomościową, ustawodawca nie odwołał się do przepisów o PIT i CIT regulujących ograniczony obowiązek podatkowy nierezydenta.”

Cały artykuł można przeczytać w drukowanym wydaniu Pulsu Biznesu z dnia 26 stycznia 2021 r. lub na stronie pb.pl dla prenumeratorów. Zachęcamy do przeczytania fragmentu artykułu.